Menu
Jedziemy do zwierzaków
  • Strona główna
  • O nas
  • Polityka cookies
Jedziemy do zwierzaków

10 powodów, dla których jeździmy do zwierzaków

Napisano dnia 21 maja 202221 maja 2022

Dlaczego jeździmy do zwierzaków? Co nam to daje? Czy zwierzęta naprawdę mogą w czymś pomóc ludziom? Co my możemy dać zwierzętom? Jak skorzystać z zooterapii (często zupełnie za darmo)? Oto 10 głównych powodów, dla których robimy to, co robimy. A znalazłoby się ich jeszcze więcej!

1. Wracamy do natury

Błogi czas na łonie natury.

Przebywanie ze zwierzętami to okazja do powrotu do własnych biologicznych korzeni. Człowiek przez większość swojego czasu na Ziemi żył w naturze – pośród roślin i zwierząt. Mieszkał, jadł, korzystał z tego, co było mu dane. Dopiero ostatnie kilkaset lat to stopniowe odchodzenie od pierwotnego środowiska, które w tej chwili przybiera postać wręcz ekstremalną. Zamykamy się w sztucznościach, oddychamy powietrzem z klimatyzatora, ewentualnie siadamy na plastikowym krześle w wystrzyżonym ogródku na pięciu metrach kwadratowych. Kontakt ze zwierzakami najczęściej, choć nie zawsze, wiąże się z wycieczką w przyrodę. Im częściej wyjeżdżamy, tym bardziej czujemy, że natura to nasz dom, a do zwierząt nam bliżej, niż myślimy.

2. Wracamy do dzieciństwa

Dzieciaki się dogadały :).

Dziecko wolne, spontaniczne to ta część nas samych, która jest autentyczna i radosna, która nie boi się zadawać podstawowych pytań i zaśmiać, gdy świnia wytarza się w błotku. Dlaczego wiele miejsc ze zwierzętami jest nastawionych głównie na dzieci? Bo to one najlepiej potrafią czerpać z tego czasu nieskrępowaną uciechę. Dlaczego dorosły nie mógłby poczuć tego samego? Czy wakacje u dziadków na wsi nie były najlepszymi wakacjami na świecie? Stopy czarne od biegania po piachu od chlewika do kurnika. Ucieczki przed wkurzonymi gęsiami. Pogawędki z kaczkami i królikami, póki jeszcze nie do końca się rozumiało, że z tych rozmówców będzie potrawka… Kiedy jedziemy do zwierzaków, chcemy się poczuć tak samo jak wtedy.

3. Leczymy ciało

Nie od dziś wiadomo, że kontakt ze zwierzętami (i to naprawdę różnych gatunków) ma zbawienny wpływ na nasze zdrowie fizyczne. Głaskanie uspokaja nie tylko głaskanego, ale i głaszczącego – m.in. obniża ciśnienie. Zwierzaki mobilizują nas do działania – skłaniają do wyjścia na świeże powietrze, do ruchu. Jak mówi być może mało znane polskie przysłowie: „Dobry koń jest połowicą zdrowia ludzkiego”. Dzięki jeździe konnej osoba z niepełnosprawnością ruchową może się przemieszczać, ale to nie jedyna zaleta interakcji z wierzchowcem. Głaskanie czy czesanie wymaga złożonej pracy mięśni, co sprawdzi się doskonale w rehabilitacji różnych partii ciała. Fakty te wykorzystywane są w animaloterapii (zooterapii), czyli terapii z udziałem zwierząt.

Hipoterapia to zooterapia z udziałem koni.

Według badań przebywanie ze zwierzętami od dziecka może uchronić od alergii (https://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0208472). O niektórych drzewach, kwiatach doniczkowych i… kotach mówi się też, że emitują tzw. „jony ujemne”, które miałyby pozytywnie wpływać na człowieka m.in. łagodząc ból i neutralizując szkodliwe działanie „jonów dodatnich”. To popularna teoria, choć z tego, co udało nam się ustalić, niekoniecznie poparta naukowo. Tak czy inaczej perspektywa częstego przebywania w przyrodzie i głaskania kotów jest całkiem przyjemna – na pewno nie zaszkodzi.

Felinoterapia, czyli zooterapia z udziałem kota, we własnym domu.

4. Leczymy ducha

Wspomniana zooterapia służy poprawie nie tylko stanu fizycznego, ale także (a może przede wszystkim?) psychicznego. Stosuje się ją np. przy depresji, schizofrenii, ADHD, autyzmie. Zbawienne działanie tej formy terapii opiera się na tym, że między człowiekiem a zwierzęciem może się nawiązać relacja pełna pozytywnych uczuć. Czy potwierdzamy to własnym doświadczeniem? Oczywiście, że tak! Nie jesteśmy profesjonalnymi zooterapeutami i raczej nie korzystamy z ich usług, ale wiemy, tak całkowicie po amatorsku, jak bardzo na smutki i trudy codzienności pomaga okład z kota czy obserwowanie kur i krów. Olek również w swojej praktyce zawodowej nie raz ma okazję zobaczyć wyjątkową więź osób z niepełnosprawnością intelektualną ze zwierzętami.

5. Nie czujemy się oceniani

Czy zwierzak patrzy na to, czy jesteś gruba(-y), czy chuda(-y)? Bogata(-y) czy bezdomna(-y)? Czy zwierzak analizuje cię pod kątem zasobności twojego portfela? Koloru skóry? Pod kątem ilorazu inteligencji? Diagnoz psychiatrycznych? Poglądów? Można pytać tak dalej. Odpowiedź jest następująca – jeśli okazujesz podstawowe minimum ciepła i życzliwości zwierzęciu, jeśli go nie dręczysz, to twój „brat mniejszy” cię nie oceni. Owszem, ocenić cię może jako zagrożenie – ale to jest związane z naturalnym instynktem i wcale się temu nie dziwimy, biorąc pod uwagę niszczycielską działalność człowieka.

6. Poszerzamy swoją wiedzę przyrodniczą

No ba! Przecież wiadomo! Proszę opowiedzieć mi o swoim beagle’u! Proszę opowiedzieć mi o swoim kocie brytyjskim! Tutaj niejeden właściciel popisze się znajomością rasy, jej obyczajów itd.

Poza tym – zazwyczaj w ogrodach zoologicznych – przy danej posesji znajdują się podstawowe informacje o jej lokatorach. Znajdziemy też mnóstwo książek (od czasu wydania „Duchowego życia zwierząt” Petera Wohllebena nowe pozycje wyrastają jak grzyby po deszczu), filmów, kanałów przyrodniczych na YT… Ostatnio odkryliśmy, że nawet na Netfliksie po wpisaniu w wyszukiwarkę hasła „zwierzęta” znajdziemy sporo perełek.

Nasza biblioteczka wciąż się powiększa.

Wierzący pomyślą pewnie o „Architekcie” tego wspaniałego pałacu, którego cegły to poszczególne gatunki ze świata fauny. Ale spójrzmy też pragmatycznie – może wystąpicie w „Milionerach” i pytanie za milion będzie akurat dotyczyło jakiegoś szczegółu na temat kanczyla srebrnogrzbietego albo kapturnika?

7. Robimy zdjęcia

Znowu ci paparazzi…

Wszędzie jeździmy z naszym nieodłącznym atrybutem – szanownym panem Canonem 500D. Jakiś czas temu upolowaliśmy do niego teleobiektyw Tamrona, dzięki któremu fotografujemy z oddali. Szczególnie Ania lubi robić zdjęcia, a w jej portfolio chyba najwięcej jest kadrów ze zwierzętami.
Tutaj nie będziemy się rozpisywać, sami zauważycie to w większości wpisów na naszym blogu. Miny zwierzaków w niektórych ujęciach są po prostu bezcenne!

Prezes Funio na włościach.
Ale że otsochodzi?
Seriously?

8. Pomagamy

W ośrodku rehabilitacji jeży.

Pomagamy ludziom i zwierzętom. Wiecie, jaką to daje radość i satysfakcję? Kotka Funia (członka naszej międzygatunkowej rodziny) mamy z Fundacji Koci Pazur. Pomogliśmy też pewnemu pieskowi, który na skutek różnych okoliczności był w trudnej i niewesołej dla niego sytuacji. Pośrednio dzięki nam znalazł dom z ogrodem i życzliwych opiekunów. Cały czas śledzimy jego losy za pomocą Facebooka. A ile jest ludzi, którzy tworzą azyle dla zwierząt! Pisaliśmy chociażby o panu Jerzym z Kłodzka, który odratowuje jeże… Albo azyle dla świń „Chrumkowo” i „Gieniutkowo”, gdzie spokojnie żyją sobie świniaki uratowane przed rzeźnikiem. Chcemy promować takie miejsca, a kiedy je odwiedzamy, zawsze zostawiamy w nich grosik na potrzeby podopiecznych i ich wspaniałych opiekunów.

9. Utrwalamy swój związek

W dniu ślubu z mopsem Magnusem.

On lubi tematykę wojenną, ona omija ją szerokim łukiem. Ona ogarnia technologię (prawdę mówiąc, bywa nerdem), a on woła ją, kiedy wyskoczy mu error. On ogląda filmy na potęgę, ona ziewa w połowie. Zwierzaki to jednak nasza wspólna pasja. Często wyznaczają one kierunek wojaży, występują w ulubionych filmikach na YT, pojawiają się w książkach, które jedno drugiemu czyta przed zaśnięciem. Kiedy robimy coś związanego ze zwierzętami, żadne z nas nie musi się do niczego naginać ani zmuszać. W związku chyba ważne są wspólne cele, a my je mamy – naprawdę chcemy spełnić marzenia, które opisaliśmy na podstronie O nas :).

10. Mamy radochę!

Obserwacja zwierzaków to zwyczajnie niezły ubaw. Z braku laku można obejrzeć śmieszne koty w Internecie, ale zdecydowanie większą frajdę sprawia live w 3D, czyli po prostu obecność. I NIE chodzi tu, broń Boże, o wyjście do cyrku i tym podobnych. Wystarczy popatrzeć nawet na miejskie ptaki: na czarne pantalony gawrona, na srocze sprzeczki, na gołębie zaloty.

Ostatnie wpisy

  • 10 powodów, dla których jeździmy do zwierzaków
  • Azyl dla świń Chrumkowo
  • Azyl dla świń Gieniutkowo
  • Pyszczki Izraela, czyli koty w Ziemi Świętej
  • Zwierzęta w czasach zarazy

Kategorie

  • Azyle
  • Edukacja
  • Gospodarstwa agroturystyczne
  • Inne
  • Ogrody zoologiczne
  • Ośrodki rehabilitacji
  • Zooterapia

Archiwa

  • maj 2022
  • sierpień 2021
  • maj 2021
  • styczeń 2021
  • maj 2020
  • luty 2020
  • styczeń 2020
  • wrzesień 2019
  • sierpień 2019
  • lipiec 2019
  • czerwiec 2019

Meta

  • Zaloguj się
  • Kanał wpisów
  • Kanał komentarzy
  • WordPress.org
  • Facebook
  • Instagram
  • Strona główna
  • O nas
  • Polityka cookies
©2026 Jedziemy do zwierzaków | Powered by SuperbThemes & WordPress
Zarządzaj zgodami plików cookie
Wykorzystujemy ciasteczka do optymalizacji naszej strony.
Functional cookies Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statistics
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Zarządzaj opcjami Zarządzaj serwisami Zarządzaj dostawcami Przeczytaj więcej o tych celach
View preferences
{title} {title} {title}